Dwór Książęcy, Tomasz Ivo Hugo, 28.11.2016 r. o 09:49
Ciekawostki

W
związku z tym, że Wicehrabia Ahabejż nie ustaje w dezawuowaniu wszystkiego co robię i zaczyna się już domagać mojego ustąpienia, a na dodatek próbuje na siłę wykreować z siebie już zawczasu na ofiarę i męczennika, chciałbym przedstawić Wam kilka ciekawostek.

Ciekawe, że wciąż kpi i podważa moje przeprosiny i wyciąganie ręki człowiek, który z baridajskim sierpniem nie ma NIC wspólnego (a jego znikanie po przyjęciu na siebie obowiązków, stało się wręcz legendarne). Rozumiem, że to jawne działanie na moją szkodę, na skłócenie mnie z jeszcze większą rzeszą obywateli. Pewnie nie skończy się dopóki nie zejdę z Tronu.

Ciekawe, że najważniejszym zarzutem dla nieuporządkowania sarmackiego prawa jest brak ustawy o zniesieniu księcia z Tronu. Fakt, dla kogoś, kto ma takie parcie na Tron, jak mi o Wicehrabim sugerowano, ważne jest usunąć księcia, który jest głuchy na Wicehrabiego nawoływania o ustąpieniu.

Ciekawe, że jak zwykle nie spytał się Wicehrabia mnie. Tylko zostawia niezweryfikowane twierdzenia. Niech się książę tłumaczy, a co, jeszcze go nieraz połapię za słówka, w końcu jestem prorokiem.

Ciekawe, że według moich źródeł także Wicehrabiemu nie spodobał się artykuł o rozbiorze Starosarmacji i stwierdził, że wcale to nie wygląda na żart. Warto, żeby Czytelnicy o tym wiedzieli. Aha, tak na marginesie, jeśli ktoś ma pretensje (tak miałem o ten artykuł), to nie oznacza, że tekst jest pretensjonalny – warto, żeby Czytelnicy i o tym wiedzieli, skoro nie znają treści korespondencji.

N
iektóre sprawy państwowe nie są dla oczu i uszu wszystkich, choćby nie wiem, jak się zżymał Wicehrabia. O tym dlaczego czekałem tyle, Arsacjusz Arped doskonale wie. O tym, czym było to zdanie wyrwane z kontekstu - także. Jeśli teraz się na to żali, to rzeczywiście jest dziecinny. I oczywiście, że zaufanie to rzecz cenna i delikatna. Oczywiście, zaraz przeczytam, że to tak inaczej wygląda z boku, że powinienem się wytłumaczyć. Nie, nie powinienem ze wszystkiego wszystkim się tłumaczyć. Wystarczy, że wytłumaczyłem Arsacjuszowi Arpedowi skąd termin, skąd to zdanie. A być może oburzanie się teraz na te sprawy, to działanie, żebym ujawnił prywatną rozmowę z ww. i na drugi dzień zobaczyć całą swoją korespondencję prywatną – skoro książę ujawnił, to ja rozmowy z nim teraz też mogę. Słowa, które wówczas wystosowałem do Arsacjusza Arpeda, były jak najbardziej prywatne, choć dotyczące spraw państwowych; jak wszystko co robię ;)

C
iekawe, że oburza się Wicehrabia na półprawdy i nadinterpretacje... Napisał o tym, Wicehrabia von Thorn, ale rzeczywiście coś w tym jest ("na pewno książę kazał mu to napisać" 3...2...1...) Półprawda, ponieważ rozmawia o sprawach (w których nie uczestniczył) z jedną stroną, nie rozmawiając z drugą (ze mną). Skoro tak pisze swoje artykuły Wicehrabia Ahabejż, to i nadinterpretacje same się rodzą - co nie uzyskam od drugiej strony, to sobie wyinterpretuję; np. afront. Choćby o afroncie, o głośnym zastanawianiu się, czemuż to ach czemuż tyle dni czekałem z powołaniem na Wicekróla... kogoś, kto cały czas był Regentem. A najbardziej jaskrawą półprawdą i nadinterpretacją jest pisanie o uszczupleniu aktywnych obywateli i przypisywanie tego mi. Ale po co analizować, prawda? Czytelnicy przeczytają, może nawet odejmą od tych 44 aktywnych listę przytoczoną przez Wicehrabiego, prawda? Po co analizować, że wielu ludzi straciło aktywność, a czasem nawet obywatelstwo przez realiozę. Po co przytaczać osoby, które uszczupliły listę aktywnych czy nawet wyborców dużo wcześniej, że są osoby, które cyklicznie lub nieregularnie tracą aktywność, a nawet obywatelstwo, i wracają. Lepiej podać suche liczby i stwierdzić, że to moja wina na dodatek. Bez rozmów z ludźmi, próby dojścia czemu odeszli. No ale tak, to robi dziennikarz, nie prorok. Oczywiście, że w Sarmacji nie obowiązuje zasada „państwo to ja”. Tylko zależy co, kto wyinterpretowuje z tego. Wicehrabia groźbę wiszącą nade mną, a np. ja, że wszyscy decydują o Księstwie, a nie tylko książę. Mało tego, akurat ja mam najmniejszy wpływ na Sarmację ze wszystkich książąt.
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Cudzoziemiec, Paulus Buddus.
Serduszka
4 670,00 lt
Ten artykuł lubią: John Rasmusen, Cudzoziemiec, Laurẽt Gedeon I, Mateusz von Thorn-Chojnacki, Daniel January von Tauer-Krak, Paulus Buddus, Irmina de Ruth y Thorn.
Komentarze
Ignacy Urban de Ruth
A co tu się dzieje? Czy ktoś mógłby być pomocny i podlinkować warte lektury wypowiedzi w tej sprawie? Ciekawym źródeł i przebiegu tego flejmu.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.