Projekt egzaminu dojrzałości czas pokazać!

Smz2DGb5.png
Zapraszam do konsultacji!

Rejestr zmian

Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Henryk Leszczyński, Cudzoziemiec, Fryderyk von Hohenzollern.
Serduszka
13 282,00 lt
Ten artykuł lubią: Henryk Leszczyński, Cudzoziemiec, Fryderyk von Hohenzollern, Adam Jerzy Piastowski, Laurẽt Gedeon I, Guedes de Lima, Paulus Buddus.
Komentarze
Henryk Leszczyński
polać!
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Bardzo cenię sobie współpracę z Panią Minister :)
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Również sobie cenię :) Liczę, że Sarmaci będą zadowoleni z takich pomysłów.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Ogólnie bardzo ciekawa i pożyteczna inicjatywa. Pytanie zasadnicze taki egzamin w swym zamierzeniu mam być obowiązkowy? I czy od niego będzie uzyskanie obywatelstwa?
Odpowiedz Permalink
Joanna Izabela
Mam nadzieje, ze jednak nie bedzie to obowiązkowe do uzyskania obywatelstwa tak jak jest teraz w zalożeniu, o ile marchewka w postaci "stazu" może przyciągnąć chętnych to zablokowanie rozwoju może zniechęcić do zostania w Sarmacji.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
A ja się pochwalę, że zdałem przed komisją PMK-Abraxas egzamin z praw i zwyczajów KS
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
(w 2004)
Odpowiedz Permalink
Jan Grimknur
Artykuł w postaci obrazka? Argh, to boli tak bardzo...
Odpowiedz Permalink
Jan Grimknur
Ale już sprawa samych egzaminów to może być naprawdę fajna rzecz. :)
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Jeśli egzamin będzie dobrowolny - czemu nie. Jeśli obowiązkowy dla wszystkich, którzy chcą zdobyć obywatelstwo - stanowcze nie.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Zgadzam się z przedmówcą. Mógłby to być element mile widziany przy rozpoznawiu wniosku. Pewnik, że nie usłyszysz, że za wcześnie.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Popieram przedmówców. Egzamin powinien być dobrowolny, a to czy jakiś pracodawca zdecyduje się postawić przed potencjalnym kandydatem kryterium, że aby dołączyć np do redakcji należy mieć min 71% z egzaminu, to już powinna być osobna sprawa każdej instytucji.

Założenie jak najbardziej fajne, no i zawsze można sobie będzie wpisać w CV, że zaliczyło się kurs ;)
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Robienie egzaminu na zasadzie dobrowolności jest bez sensu. I w tym kierunku będzie podążał obecny gabinet.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Cytuję:
Robienie egzaminu na zasadzie dobrowolności jest bez sensu. I w tym kierunku będzie podążał obecny gabinet.

A jaki jest sens wprowadzania obowiązkowego egzaminu? Czyżby ludzie walili do nas drzwiami i oknami by była potrzeba wprowadzenia dodatkowych wymogów do uzyskania obywatelstwa?
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Generalnie ja jestem w stanie się zgodzić na obowiązkowy egzamin pod jednym warunkiem - że w terminie powiedzmy 1 miesiąca od wejścia w życie nowych przepisów będzie go musiał zdać każdy obywatel - od Księcia do szeregowego Vanderleia Boubouliny - pod rygorem odebrania obywatelstwa.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Idea egzaminu jest taka, żeby nowa osoba czuła się komfortowo. Na egzaminie nie będzie żadnych pierdol, ale praktyczne rzeczy, który każdy na starcie powinien wiedzieć. Obowiązkowość spowoduje, że każdy zajrzy do materiałów, które będą atrakcyjnie skonstruowane i zobaczy jak to wygląda :)
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
@Rihanna

Tak, tak, dotychczasowe doświadczenia IES wskazują, jakie jest zapotrzebowanie na tego typu akcje. Zerowe.

Zresztą jak mówię - obowiązkowy egzamin ok, ale dla każdego obywatela (łącznie z osobami obecnie posiadającymi obywatelstwo).
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Zajrzy albo nie zajrzy. Obowiązkowy egzamin podnosi próg wejścia a tu trzeba zmniejszać szok już po wejściu.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Obecnie nie ma żadnego szoku po wejściu bo my zwyczajnie nic nowym nie oferujemy.
Idea egzaminu dojrzałości/obywatelskiego ma na celu spowodować przesiew do najbardziej wartościowych osób, którym CHCE SIĘ OD POCZĄTKU. Dziś nowy wchodzi i od razu pisze wniosek o kasę... i cisza. BEZ JAJ.

Napisałem - gorzej niż obecnie nie będzie.

Ps. ja swój egzamin zdawałem, w 2002 roku.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
@Vanderlei - no to ja bym na przykład nie podchodził do niego. Nie po to dwa lata, dzień w dzień poświęcałem całe dnie na KS, żebym teraz miał udowadniać, że znam się na tutejszych stosunkach wewnętrznych.

Już nie mówiąc o tym, że jeden egzamin zdałem.

Ja powracając napisałem jasno - to Sarmacji powinno zależeć na mojej aktywności a nie odwrotnie. Łaski bez.

Opisałem na żywo, jaki u mnie postulat wywołał w.k.u.r.f. także obowiązkowy egzamin może działać równie zniechęcająco na nowych, powracających. Załóżmy, że chce w KS zamieszkać jakaś ikona v-państwości. Przychodzi z gotowym projektem. I zamiast wziąć to z pocałowaniem ręki - jeszcze go zniechęcamy.

Bez sensu.
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Jastrzębski zdawałem. A szok jest, bo jesteśmy dość specyficzną społecznością a zabawa w Państwa wirtualne to dodatkowo osobliwa rozrywka. Bardziej niż obowiązkowe egzaminy widziałbym cos w rodzaju samouczka (wszak teraz w inny sposób już nie można...) z nagroda na końcu. Marchew bez kija
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Nie Jastrzębski a ja swój. Gupi telefon.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
"Gorzej niż obecnie nie będzie" - no tak, to jest argument!

Bez kitu. Atrakcyjność buduje się innymi środkami. Ja wiem jakimi. Budowałem ją. Empirycznie było widać, że koło się toczy. Ideą zawsze była jak najmniejsza biurokracja i narzut prawnoadministracyjny.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
@Paviel - albo okres oczekiwania na możliwość złożenia wniosku - bez egzaminu dość długi, z egzaminem - od ręki.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Mniej Marksa więcej konkretów, proszę.
Ja, ani miniester edukacji nie zbudujemy systemu gospodarczego. Te budowane teraz też nie wiadomo czy i kiedy w ogóle powstaną. Doceniam Twoje umiejętności, szkoda, że nie bierzesz pod uwagę, że nie każdy tak umie.

Natomiast tak, TO JEST ARGUMENT. Bo gorzej być nie będzie. I trzeba konkretnych działań. Per analogia - były kiedyś egzaminy, było wiele wartościowych osób, którym się chciało zostawiać i działać. Dziś - wchodzisz, wychodzisz, zakladasz Bractwo Wielkiej Małpy. NO OKEJ. Co kto lubi. Ja wolę jednak JAKOŚĆ, nie ilość. Wolę jednego super fajnego mieszkańca niż 20 takich do niczego.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Marchew bez kija to ma taki wpływ jak socjal w RP obecnie. Spoko pomysł.
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
"Obowiązkowość" poprzez przedstawienie o wiele atrakcyjniejszej oferty - jasne. Ale to bedzie świadomy wybór bo sie bedzie opłacać. Niektórzy nie lubią jak sie im nakazuje a nam powinno jednak zależeć na jak najszerszej rzeszy potencjalnych mieszkańców.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Okej, jest rozwiązaniem ewentualnym przyjęcie założeń, że sam egzamin nie jest obowiązkowy do zdobycia obywatelstwa, ale jest obowiązkowy by pełnić funkcje. W sumie... jest to sensowne.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Nie, nie powinno nam należeć na najszerszej rzeszy mieszkańców. Nam zależeć powinno na mieszkańcach, którym się chce, a nie takim, którzy chcą. Co nam po mieszkańcach, którzy są... i nic nie robią? Nie angażują się?
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
@Robert - chociażby. Ale zmienia zupełnie optykę z punktu widzenia nowego członka społeczności, imo.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Tylko proszę przemyśleć przepisy przejściowe. Ja już jeden egzamin z praw i zwyczajów zdawałem i nie zamierzam zdawać ani jednego więcej. Dla zasady.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Cytuję:
Ps. ja swój egzamin zdawałem, w 2002 roku.

Gratulacje. Nie będziesz już musiał jak wejdzie nowe prawo. Podobnie jak PIIG i PMK. Będziecie mieli 3 osobową mikronację.

Bądźmy konsekwentni, skoro chcesz przesiewać to przesiewajmy całościowo - również obecnych obywateli. Przecież i wśród nich mogą być osoby, którym się nie chce. Co z nimi? Precz z bumelantami i pozorantami w KS!
Cytuję:
Napisałem - gorzej niż obecnie nie będzie.

No tak. Na takiej zasadzie możemy dźgać nożem trupa. Już mu nie zaszkodzi, a kto wie - może coś poczuje i się obudzi.

Ogólnie to naprawdę się dziwię i zastanawiam się, czy Rząd ma jeszcze jakikolwiek kontakt z rzeczywistością, czy może lewituje gdzieś w alternatywnym świecie, w realiach sprzed 15 lat.

Wprowadzanie obowiązkowego egzaminu to jak wprowadzanie selekcji w podrzędnej dyskotece dla kuracjuszy w Ciechocinku, gdzie większość klienteli albo umarła albo jest już tak stara żeby tańczyć, muzyka gra raz na ruski miesiąc, ze ścian odłazi lamperia, a ceraty na stolikach są tak brudne, że można się przykleić. Hmm, jak dla mnie doskonały pomysł!
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Nie, no jasne, ze nie ma mowy o oegzaminie dla tych, którzy juz funkcje sprawuja, czy zdawali egzamin kiedys. Tu się proszę JKW nie obawiac ;)

Ok, Paviel, przyjmuję argument, więc tak jak napisałem, jest rozwiązaniem przyjęcie założeń, że sam egzamin nie jest obowiązkowy do zdobycia obywatelstwa, ale jest obowiązkowy by pełnić funkcje. I to co wyżej - czyli nie działa to wstecz.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
@vanderlei - owszem, tylko ja chciałbym rozruszać dyskotekę a nie wprowadzać bramkarzy. Skoro już piję przy barze, to obraziłbym się gdyby mnie nagle nowy bramkarz wypierdzielił i kazał jeszcze raz ustawiać się do selekcji. Po prostu poszedłbym do domu. To kwestia godności.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Konsultacje mają to do siebie, że dochodzimy do consensusu akceptowalnego dla wszystkich i za Wasz udział dziękuję.

Nie wiem czy w trakcie konsultacji właściwymi są argumenty z dupy w stylu "kontakt z rzeczywistością". Wydaje mi się, że nie są.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Jak już tak o obywatelstwie Księcia, to Książę też nadaje te obywatelstwa. Więc, żeby była jasność, bo jakaś dziwna atmosfera się zrobiła, zupełnie niepotrzebnie. Egzamin nie będzie wymogiem do jego nadania. Czilout Panie i Panowie. Trzeba by zmienić ustawę, żeby był.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Znaczy tak - taki postulat jakbyście pisali nowe prawo - zajmujecie się funkcjami w centrali - a prowincjom dajcie ustawiać swoje życie wewnętrzne po swojemu. Obecnie wymogiem (wbrew temu co tam niektórzy pisali na fc) jest żeby każdy urzędnik prowincji był obywatelem sarmackim. I tym standardem w KB będę się kierował.

A KB, pod moimi rządami - będzie prowadziło odmienną politykę aktywnościową niż centrala. Dlatego nie chciałbym, żeby regulacja centralna wprowadziła paraliż w prowincji. Tym bardziej, że prowincja nie ma takiego zastrzyku demograficznego jak cale państwo.

Dlatego - albo zakończymy wymóg obywatelstwa sarmackiego dla funkcji publicznych w prowincjach. Albo ten cały egzamin ograniczmy do funkcji publicznych ale tylko w centrali.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Wielmożny |Wicehrabio, wybaczcie że tak wyrwę z kontekstu, ale to co że ktoś zdał egzamin kiedyś , to że go zada w przyszłości to od razu czyni go bardziej wartościową osobą? Czyni go jakąś lepszą osobą, lepszym obywatelem, niż od tego który powiedzmy nie decyduje się na ten test, zamiast tego idzie ścieżką doświadczenia angażując się od pierwszych dni w działalność w swym samorządzie, może nie od pierwszych ale powiedzmy od trzeciego tygodnia obecności w KS. Trochę nie fajne takie porównanie, ponieważ w każdej osobie drzemie potencjał, tylko musi go odnaleźć. A co najważniejsze musi mu się to podobać, i interesować. Chce przez to powiedzieć że ta jak nie szata zdobi człowieka, to tak samo egzamin nie określi jakim mieszkaniec zostanie obywatelem, wartościowym czy też nie, aktywnym czy też nie!
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
@Fryderyk - to też ważny argument. Mój kuzyn na przykład angażował się w moje projektu przez ZW, tylko dlatego że chciał w nie sobie pograć (superququłfajter 3.0) i dopiero aktywność w ich ramach skutkowała większą aktywnością na polu centralnym (był aktywny w Wandystanie, Sarmacja go nie pociągała).

Także - fajnie by było, gdyby pozwolić samorządom rozwijać się bez wymogu obywatelstwa dla układania ich wewnętrznych praw.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Właściwie to poprawka! Tak naprawdę, to Konstytucję trzeba by zmienić.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Właściwie to nic nie trzeba zmieniać, KS to kraina miodem i mlekiem płynąca. Amen.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Nie no, ja szczerzę doceniam projekt egzaminów obywatelskich bo to super inicjatywa. Idąca w kierunku edukacyjnym i rozwojowym. Jednak mam uzasadnione obiekcje odnośnie tego aby ten egzamin był jedynym kryterium w zdobyciu obywatelstwa, Po prostu opowiadam się za dobrowolnością tych egzaminów i beneficjami płynącymi z jego poprawnego zdania. I doceniam starania obecnego rządu, aby uczynić Sarmację ciekawszym miejscem.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
@Robert - książę napisał o wymogu prawnym. To jest jego konstytucyjna kompetencja i tyle. Ja już trzeci tydzień (a jeszcze minie jeden) czyszczę prawo w Baridasie, bo uprzednie zawierało takie a nie inne przepisy o zmienia praw naczelnych. I trudno. Co zrobić.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Jak to co robić? Nic nie robić. Większość społeczeństwa jest "perfectly happy about it", dlaczego my nie mamy być?
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
@RCA

Ale o co Wielmożnemu chodzi? Oczekuje Wielmożny, że Sarmaci będą radośnie zmieniać prawo (w tym Konstytucje) tylko po to żeby Rząd mógł realizować swoje kontrowersyjne pomysły?
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Nie. Chodzi mi o sposób argumentacji. Panska brzmiała "straciliscie kontakt z rzeczywistością". W dupie z taka rozmowa.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Zresztą, tak z innej beczki, czy istnieją jakichkolwiek obiektywne przesłanki pozwalające sądzić, że wprowadzenie obowiązkowego egzaminu jako wymogu koniecznego czy to dla uzyskania obywatelstwa, czy też sprawowania funkcji publicznych, wpłynie pozytywnie na jakość zabawy w Sarmację, czy to raczej pomysł na zasadzie - spróbujmy, co nam szkodzi, a nuż zaskoczy?

Pytam, bowiem jeśli Rząd ma w zanadrzu twarde argumenty wskazujące, że postulowana zmiana będzie dobrą zmianą to sądzę, że powinniśmy je poznać skoro oczekuje się od nas, że poprzemy całą koncepcję.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Cytuję:
Panska brzmiała "straciliscie kontakt z rzeczywistością". W dupie z taka rozmowa.

Proszę o wybaczenie jeśli wyraziłem się zbyt dosadnie, ale jak mam nazwać sytuację, w której w obliczu kryzysu aktywności, kryzysu demograficznego, ogólnego zniechęcenia do zabawy w mikronacje i ogólnej zgody społecznej, że ramy tej zabawy są zbyt sztywne i sformalizowane jak na dzisiejsze czasy, Rząd proponuje jeszcze większe sformalizowanie i usztywnienie poprzez nałożenie nowych wymogów w postaci egzaminu?
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Może to nie do końca w temacie egzaminu, ale mocno w temacie aktywności i przypływu nowych mieszkańców - imo powinno się teraz jak największą uwagę przywiązać do poprawienia indeksowania i pozycjonowania sarmackich materiałów w guglu. Systemy systemami, programy programami, ale jak nie będzie nas można znaleźć w większym stopniu niż teraz to całe te rozważania na nic.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Bardzo mi przykro, że nie rozumie Pan koncepcji jaka się kryje pod pojęciem "konsultacje". Serio. Nie czuję się jednak władny by wtłoczyć Panu do głowy znaczenie tego słowa. Dla mnie sprawa na tym etapie się zamyka. Na tym - w sensie w tych tu komentarzach, zapraszam zatem do dyskusji w watku na forum, i gdy projekt po zebraniu uwag trafi do Sejmu, takze w Sejmie. Tu mi się juz nie chce. Idę dalej niszczyć Sarmację.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Paviel - zgoda! I kto to zrobi? Kto się zajmie SEO? Kto zajmie się przebudową strony na atrakcyjniejszą, właściwszą dla 2017 formę wizualną? Stać nas na odwagę by tych zmian dokonać (to jedno!) i czy jest komu to zrobić (to drugie?).
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Panie Kanclerzu, jakbym był złośliwy to powiedziałbym teraz, że Pan zdaje się mylić koncepcję 'konsultacji' z koncepcją 'klakierstwa' i stąd całe nieporozumienie.

Nie jestem jednak złośliwy i zachowam tą myśl dla siebie.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Tę myśl.
Nie tą.

Tak, teraz jestem złośliwy.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Jak już się bawimy: per analogiam
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
O razy ;) Jak widzę to tu trwają prawdziwe konsultacje, a nie na forum. Miejsce nie ważne, bo liczy się wypracowane stanowisko.

W mojej opinii egzamin obywatelski powinien być dobrowolny i nie łączyć się z nadaniem obywatelstwa, ale z osiągnięciem jakiejś wymiernej korzyści.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Patrząc na przebieg dyskusji, mam wrażenie, że Ustawa o Fochach ma wyższy priorytet.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Wcześniej przyjmiemy Ustawę o Rozumieniu Tekstu oraz Ustawę o Kiju w Dupie
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Popieram. Niektórym się przyda :)
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Szczerze nie cierpię wszelkiej maści egzaminów... papier to papier który w żaden sposób nie świadczy o "ogarniętości" osoby majtającej owym papierem na lewo i prawo. Tak czy siak... jako element edukacyjny? Czemu by nie.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.