Chata zielarki, Sorcha Raven, 09.02.2017 r. o 23:56
Chata zielarki

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
dWZ8dhbh.jpg
Z
ioła, zioła dla każdego, wesołego i smutnego.
Na odciski, na ból ciała najlepsza jest wierzba biala.
Bóle serca, bóle duszy waleriana wnet zagłuszy.
A na złego pecha skutki pomoże sok z jagódki.
Zielarka ma swoje stare receptury,
jak rzucono na cię urok, rozbije jajko z kury.
Szałwią oczyści komnaty, byś był zdrowy i bogaty.
Tutaj, tutaj przybywajcie i mikstury nabywajcie.

W
małej chacie, tuż pod lasem, gdzie ptaszęta kwilą czasem,
zielarka swe zioła i przyprawy suszy, jedne łamie, drugie kruszy.
Wielką księgę ma receptur i przepisy wiekowe,
znała je jeszcze prababka, a Sorcha tworzy wciąż nowe.
Korzenny zapach wypełnia chatę, a w komórce beczy zwierze rogate.
Kot czarny przeciąga się na płocie, słoneczniki całe w złocie.
Pies jak strażnik waruje przy bramie, żadna pogoda go nie złamie.
Na powitanie malwy się kłaniają, ścieżkę to chaty zasłaniają.

C
hoć nie bogata w liberty, ale wiedzą słynie,
każdego wyleczy i nikogo nie ominie.
Czy to król czy mieszczanin, czy żołdak zatroskany,
każdemu ukoi serce i opatrzy rany.
Nie bój się zielarki, choć strasznie się jawi,
uroda się czasem z nami w chowanego bawi.
Straszyli nią kiedyś małe dziatki, jak im nie smakowały obiadki.
Choć można to wszystko schować miedzy bajki i legendy
nie zapuszczaj się do lasu by czynić zamęty!

C
hata zielarki cała w zioła spowita, wszystkich miło wita.
Serduszka
11 565,00 lt
Ten artykuł lubią: John Rasmusen, Heweliusz Popow-Chojnacki, Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan, Tomasz Ivo Hugo, Adam Jerzy Piastowski, Laurẽt Gedeon I, Piotr II Grzegorz, Fryderyk von Hohenzollern, Krzysztof von Thorn-Macak, Juliette Altrimenti, Henryk Wespucci, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski, Julian Fer at Atera.
Komentarze
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
A
morał z tej bajki jest krótki i niektórym znany
życie się rozciąga i wena jest King Konga
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Rymowanki, zgadywanki, każdy pije ze swej szklanki.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Sorry, ja może nie po rymuję, ale v-życie komuś uratuję:

"Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu"
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Oj tam, oj tam :)
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
UWAGA, UWAGA, MINI-KONKURS

Znane przysłowie ludowe mówi:

Lepiej _____ mieszać ciasto,
niż Pandeczką pruć przez miasto.


Dla pierwszej osoby, która odgadnie brakujące słowo i wpisze je poprawnie (bez błędów ortograficznych) w komentarzu poniżej - zawrotna nagroda pieniężna gwarantowana!!!
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
>Gwarantować nagrody pieniężne
>nie mieć na wkład do zakładu, w którym się bierze udział

Taaaa.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Wielmożny Kanclerzy, również ubolewam nad:
a) faktem, iż nie posiadam 100 000 lt (słownie: stu tysięcy libertów);
b) okolicznoscią, iż żaden Sarmata, pomimo moich próśb nie zgodził się podżyrować mi tej kwoty.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Rozumiem, rozumiem. Zakład jednak został zawarty. Czasu jest jednak dość by uzbierać :) Jako Poseł, przez okres jaki do rozstrzygnięcia zakładu został, jest Pan w stanie uzbierać ok. 45 tysięcy. Spokojnie drugie tyle, o ile nei więcej, uzbiera Pan ze sprzedaży pracy — czy to w obecnym, czy docelowym modelu. Myślę, że spokojna głowa.

Czułbym się, to prawda, pewniej mając już dziś zabezpieczenie ewentualnego przyszłego roszczenia zdeponowane u osoby, której obaj ufamy, tak jak jestem gotów zabezpieczyć stosowną kwotę, to mimo to rozumiem, iż nikt nie chce Panu podżyrować tych środków. Zastanawia mnie powód... ale to już osobny temat.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Ah, jest także opcja wsparcia pańskiej działalności sportowej, ale... wniosku Pan nie złożył.

Pokazuje źródła. Czy Pan z nich skorzysta to pański wybór.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Wielmożny Kanclerzu,

przede wszystkim, pomimo chwilowego braku wystarczających środków na koncie bankowym, nigdy nie próbowałem wykręcić się z zawartego zakładu, dlatego cieszy mnie niezmiernie, że w Pana ocenie zakład ten wiążący (choć jak wiemy, ze względu na brak przedstawienia przeze mnie stosowanego zabezpieczenia, mógłby Pan uznać inaczej).

Pragnę też zapewnić, że jeśli rzeczony zakład przegram (co wprawdzie w sposób oczywisty nie będzie miało miejsca, ale patrząc czysto hipotetycznie jest jednym z możliwych wyników całej hecy) to otrzyma Pan Kanclerz ode mnie całą sumę 100 000 lt i nie ma mam najmniejszego zamiaru uchylać się przed tym obowiązkiem.

Co do sposobu w jaki zbiorę środki, proszę się nie martwić - zbiorę.
Kod
Czułbym się, to prawda, pewniej mając już dziś zabezpieczenie ewentualnego przyszłego roszczenia zdeponowane u osoby, której obaj ufamy,

Też czułbym się pewniej w takim przypadku, choć szczerze mówiąc trudno byłoby znaleźć osobę, którą obaj darzymy zaufaniem :)
Cytuję:
Ah, jest także opcja wsparcia pańskiej działalności sportowej, ale... wniosku Pan nie złożył.

Nie złożyłem z pełną premedytacją. Oddaję się działalności sportowej dla czystej przyjemności i nie mam zamiaru nadwyrężać i tak wątłego budżetu RM na finansowanie tego typu igraszek.
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
[img]http://imgur.com/m0yxUM0[/img]
Make love, not war!
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Ooo obrazka nie dodało :(
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
m0yxUM0.png

Nie ma to jak sobie wzbogacić publikację własnymi komentarzami :)
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Chciałbym jedynie zauważyć, że zarówno dla mnie i dla Wielmożnego Kanclerza wojna jest miłością a miłość jest jak wojna, więc wszystko się zgadza :)
Odpowiedz Permalink
Juliette Altrimenti
Vanderlejeczku, stąd to kompulsywne kupowanie losów w Loterii Państwowej? :P
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=192&t=21939
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Matko, Matulu, Mateńko, Mame,

biorąc pod uwagę, że nie dostaję od Ciebie ani grosza kieszonkowego i muszę żyć za to co mi dadzą dobrzy wujkowie na Dworcu ZOO w Almerze za świadczenie na ich rzecz drobnych usług to obawiam się, że jedyna kompulsywna rzecz na jaką mogę sobie pozwolić to niemy szloch nad moim nikczemnym losem.

Tak w ogóle, to zamiast udawać zatroskaną rodzicielkę, to może zarejestrowałabyś mnie wreszcie oficjalnie w swoim rodzie?
Odpowiedz Permalink
Henryk Wespucci
Rozumiem że z Dworcem ZOO to nawiązanie do filmu. Jednak w Almerze jeszcze nie mamy takiego dworca, ale mamy ZOO!

Tak poza tematem, kiedy się Kanclerz zakładał, bo jakoś to przegapiłem i o co. Dalej, o co był zakład.

Oczywiście gratuluję dobrego artykułu.
Odpowiedz Permalink
Paweł Plata
Moja mama w realu jest zielarką
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Świetnie, zatem zapraszam do współpracy.
Odpowiedz Permalink
Paweł Plata
Już złożyłem wniosek o przyjęcie.

Kocham cię, Walentynko!
Odpowiedz Permalink
Paweł Plata
ps. Ile kosztują u Pani zioła!?
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Na chwilę obecną nie mam ziól do sprzedania.
Odpowiedz Permalink
Paweł Plata
To ja już Robię
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.