Wszystkiego najlepszego!

Wszystkiego najlepszego!

Dla kogo? Dla wszystkich Sarmatek!

Dzisiaj wspaniałe święto — Tłusty Czwartek. Bez względu na przekonania i światopogląd, takie święta obchodzi każdy. Ciekawy profit, można żreć ile wlezie, więc ciężko o lepszy pomysł na święto.

Życzenia dla Sarmatek nie są podyktowane tym, że sugeruję u nich nadwagę. Wręcz przeciwnie. Większość, jak nie wszystkie Sarmatki które znam czy widziałem, chociażby na zdjęciach, nie mają chyba wspomnianego problemu.

Życzę natomiast tego, żeby wszystkie tłuszcze jakie dzisiaj i pewnie jeszcze jutro na poprawiny przyjmiemy, poszły w cycki.

Chociaż szczerze nie rozumiem, dlaczego nie mogłoby iść w inne miejsca. Czy duży tyłek to jakaś tragedia? Otóż nie.

Ja osobiście nawet takie wolę. Przywalisz z otwartej łapy w takie miejsce, to fajnie wszystko faluje niczym membrana głośników w E39 kupionym od Mirka, z cofanym dwukrotnie licznikiem i szpachlowaną karoserią. Masz takie uczucie w dłoni, jakbyś uderzył w kostkę żelu balistycznego.

Można też np. tweerkować, albo jak kto woli — fajnie kręcić tyłkiem. Weź to jeszcze olejkiem Bambino wysmaruj, to przeżycia i emocje gwarantowane.

Można się też położyć jak na poduszce i iść spać. Fajnie grzeje w ucho i policzek. Szczerze polecam i rekomenduję.

Warto też założyć obcisłe legginsy i przechadzać się po mieście. Do tego fajne adidaski i można robić za kierowniczkę kolumny pieszej.

To jednej nie wszystko. Nie wystarczy założyć fajnych dupereli żeby się dobrze zaprezentować. Ważna jest też technika chodu. Pamiętajcie — stawiamy kroki w jednej linii, jak pojazd jednośladowy. Odciski stóp nie mogą układać się obok siebie, zostawiając dwie równoległe linie śladów. Ustawiamy nogę za nogą.

W ten sposób uzyskujemy efekt falowania pośladków, a im większe one są, tym lepiej wszystko wypada.

Obuwie również może zostać zmienione. Adidaski są co prawda wygodne, ale obcas lub sucze szpilki dodają więcej gracji. Optycznie wydłużają nogi, sprawiają wrażenie smuklejszych. No i oczywiście lepiej eksponują nasz tył, co jest bardzo ważne w próbach znalezienia partnera.

Duży tyłek jest również niebywałą zaletą w przypadku siedzenia na czyiś kolanach. Typ może mieć miękkie kolana, albo raczej uda, ale warto pomyśleć o obustronnej przyjemności. Im większa powierzchnia styczna z kolanami partnera, tym lepiej dla niego. Dla ciebie zresztą też, bo jeżeli kolo ma kolana tak twarde, jak inny organ położony u niego trochę wyżej niż owe kolana, to siedzenie może być prawdziwą udręką. W związku z czym czasami warto inwestować w rezerwy tłuszczowe w omawianym miejscu. Ma to też taką zaletę, że najzwyczajniej w świecie, stanowią dodatkowe źródło ciepła dla faceta na którym siedzisz, co przydaje się zwłaszcza podczas zimnych nocek na ławce w parku lub na rynku.

Warto usadowić Sarmatkę na kolanach w taki sposób, żeby siedziała bokiem, praktycznie samymi udami. Wtedy mamy swobodny dostęp poprzez naszą dłoń do tego elementu jej ciała. Możemy robić co się nam podoba, a im lepsza jakość omawianego w niniejszym artykule atrybutu kobiecości, tym przyjemniejsze doznania. Dla niej też.

Mając na uwadze wszystko powyższe, należało orzec jak w sentencji.

Dlatego nie przejmujcie się, jeżeli urośnie wam coś innego niż to co planowałyście. Tam też jest fajnie.

Ja natomiast, z dobroci serca i wrodzonej uprzejmości do kobiet, jako wzór kindersztuby, ogłady i okrzesania, mogę zaproponować — w promocyjnej cenie — konsultacje, kołczing i rozwój osobisty w rozwoju omawianych elementów ciała. Sprawne oko i ręka eksperta w profesjonalny sposób stwierdzi jakość interesujących nas obszarów i zaleci ukierunkowanie spożycia pączków na właściwy kierunek, tj. klatka piersiowa bądź mięśnie pośladków. Posiadam stosowne rekomendacje od zadowolonych klientek. W każdej chwili możesz dołączyć do ich grona!

Życzę wszystkim przedstawicielkom płci przeciwnej osiągnięcia zakładanego celu. Nie piszę celowo o płci "pięknej", wszak u nas też pojawiają się wspaniałe okazy. Patrz Markus "włoski look" Arped, Kristian "włosy i twarz jak archanioł" Arped lub oczywiście ja, Konrad J. "zawsze trzymam łapy przy sobie" Arped-Friedman. I to nie jest przypadek, że wszyscy wymienieni panowie należą do rodu Arpedów.

Życzę też wszystkim paniom jeszcze czegoś — moje drogie, trochę dystansu do siebie i swoich ciał.

(Nie oznacza to jednak, że wycofuje się z propozycji zostania waszym trenerem personalnym).

Pozdrawiam i kłaniam się na wysokość wiadomej części ciała.

(To miał być ćwierk, ale trochę się wydłużył).
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Markus Arped, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
9 109,00 lt
Ten artykuł lubią: Markus Arped, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Tomasz Ivo Hugo, Ignacy Popow-Chojnacki, Yennefer von Witcher, John Rasmusen, Sorcha Raven, Roland Heach-Romański, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Emanuel Śmigło, Patryk Vindsor.
Komentarze
Tomasz Ivo Hugo
W ćwirkach byłoby lepiej
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
A tu Cię zadziwie. Nie mam w planach zjeść choćby jednego pączka :) no i nie świętuje. Wczoraj coponiektorzy stwierdzili, że to moje święto, więc ja przechodzę na dietę.
Odpowiedz Permalink
Thimoteus ik Hohentsolern
Ja zjadłem tylko 2...no...może....może więcej:D.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Liberi
Ja honorowo 1 :)
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Jak ktoś nie zje w Tłusty Czwartek pączka, to przez kolejne co najmniej 12 miesięcy nie będzie miał szczęścia, a nawet przeciwnie - będzie miał same nieszczęścia
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@JKM
Dziękuję za dobre życzenia ;)
Odpowiedz Permalink
Emanuel Śmigło
5 pączków!
Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
No to smacznego :)
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
WKM, idąc za waszą radą zjadłam aż 2 pączki.
Odpowiedz Permalink
Thimoteus ik Hohentsolern
To nie są życzenia tylko ankieta ile zjadłeś pączków
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.