Park Stołeczny, Patryk Vindsor, 19.03.2017 r. o 16:51
Richard Roswell vel Trondheim część 2

Richard Roswell vel Trondheim część 2

Usiadłem na fotelu w salonie mieszkania Michaela Rossricka. Dżentelmen najpierw podszedł do swojej komody. Wysunął szufladę i wyjął z niej szarą, stara kopertę. Podszedł do mnie, usiadł naprzeciwko i otworzył pakunek. Wyjął z niej zdjęcia, niektóre poniszczone, widać że przewinęły się przez wiele wydarzeń.
Michael powiedział:
- Będę opowiadać i równocześnie pokazywać panu zdjęcia. Myślę że tym sposobem unaocznię życie Richarda. Później po zredagowaniu artykułów będzie pan też mógł zamieścić te zdjęcia. Dzięki temu fotografie nie zaginął jak zamknę oczy.
- Dobrze-odpowiedziałem. Wraz z artykułem będę zamieszczać sukcesywnie zdjęcia wraz z opisami.
Michael przymrużył oczy i zaczął opowiadać:

Richard Roswell von Trondheim urodził się w naszej stolicy, w Grodzisku w roku 1930. Sama data nie jest przypadkowa, o czym opowiem później. Urodził się w dość nietypowej rodzinie, był jedynym dzieckiem swoich rodziców.

3c4GgyiA.jpg
Rodzinny dom Richarda. Zdjęcie autorstwa Michaela Rossricka.

Zacznę od jego ojca. Rimmel Roswell von Trondheim - to człowiek niewiadomego pochodzenia. Prawdopodobnie przybył do Sarmacji z innej mikronacji. Z jakiej? Tego niestety nie wiadomo. Po przypłynięciu osiedlił się w Grodzisku. W tym czasie na rynku towarów brakowało wielu dóbr, także Rimmel wpadł na pewien pomysł - został producentem. Nie wiadomo skąd wziął fundusze na rozpoczęcie działalności. Wiadomo tylko że wymienił na Liberty dużą ilość złota w nieobrobionych kawałkach. Stąd legenda o nim, iż w przeszłości parał się poszukiwaniem złota na terytoriach innych nie odkrytych mikronacji. Zastanawiał się jaki interes otworzyć. W tych czasach Sarmacja była w poważnym kryzysie, brakowało artykułów podstawowych dóbr. Generalnie społeczeństwo było smutne i niezadowolone, ówczesny rząd miał problemy z odbudowa gospodarki. Więc na co wpadł Rimmel? Odziwo na coś co chyba każdy lubi - czyli na produkcję alkoholu. Początkowo założył tylko browar, produkcję piwa. Tylko jednego gatunku - browar Grodzisk. Jako budynek produkcji wynajął starą kamienicę.

VdcC1bcA.jpg
Browar należący do Rimmela Roswell vel Trondheim. Zdjęcie autorstwa Michaela Rossricka.

Później interes zaczął dobrze prosperować, zaczęto importować produkty browaru nawet do innych mikronacji np. do Dreamlandu czy Scholandii. Rimmel rozszerzył działalność o produkcję wódki, spirytusu, wina i miodów pitnych. Zwiększyło się zatrudnienie w zakładach alkoholowych. Jednakże ojciec Richarda miał inną pasję. Mianowicie uwielbiał czytać Biblie jak i inne święte, mistyczne pisma. Wśród nich były: Koran, Wedy, Zohar i wiele innych. Potrafił całymi dniami czytac i studiować tylko to. W pewnym momencie wpadł na pomysł założenia kościoła. Ale nie był to zwykły kościół a po prostu sekta. W tej grupie jedynym prawem były księgi religijne oczywiście interpretowane przez Rimmela.
Mijały lata, grupa wyznawców ojca Richarda rosła w silę i zwiększała się liczba wyznawców (głównie pracowników zakładów alkoholowych). Rimmel poznał swoja przyszłą żonę - Gertrudę. Bardzo szybko się pobrali i po roku na świat przyszedł ich syn - Richard. I tu się zacznie historia tej tajemniczej postaci.

Ciąg dalszy nastąpi w kolejnym artykule.
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Thimoteus ik Hohentsolern, Cudzoziemiec, Konrad Jakub Arped-Friedman.
Serduszka
7 510,00 lt
Ten artykuł lubią: Thimoteus ik Hohentsolern, Cudzoziemiec, Fryderyk von Hohenzollern, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek, Michaś Elżbieta II, Laurẽt Gedeon I, Konrad Jakub Arped-Friedman, Sorcha Raven, Juliette Altrimenti, Henryk Wespucci.
Komentarze
Thimoteus ik Hohentsolern
Arcydzieło. Dla takich jak pan powstał Baridas i Almera. Ale jak widać dla panna getto Grodzisk jest odpowiednie.

O, i ładnie by było pisać w jakiejś gazecie starosarmackiej a nie W Parku.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Galeria von Thorn jest gotowa objąć Pana swoim programem stypendialnym (który trwa 5 miesięcy). Jeśli jest Pan zainteresowany proszę o kontakt.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
Gdzie jest wstążka "Artykuł na medal" ? :D .
I dlaczego getto Grodzisk panie Wrigley?
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
A tak wogule to zajmuje się pan jeszcze roślinami ? :) Bo przez przypadek wspomniałem w ostatnim artykule o nieopisanej jeszcze sośnie gellonskiej :)'
Odpowiedz Permalink
Patryk Vindsor
W toku dalszego opisu życia Richarda będą relacje z jego podróży po całej Sarmacji i niemalże po wszystkich miastach (między innymi Almera). Dodatkowo będą opisane i "ciemniejsze zakamarki" naszego Księstwa.

Jeśli chodzi o rośliny to zajmuje się tym cały czas i nie zrezygnowałem z prowadzenia zielnika.
Odpowiedz Permalink
Michaś Elżbieta II
Dom rodzinny trochę przypomina dworzec kolejowy <3
Odpowiedz Permalink
Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski
Jego ojciec był fanatykiem kolejnictwa. Cały dom zawalony lokomotywami, najgorzej.
Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
Mi ten dom nie przypomina dworca kolejowego ;D
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Ciekawe opowiadanie, nadrabiam lekturę. Gratuluję pomysłu!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.