Głos Sclavinii, Yennefer von Witcher, 05.04.2017 r. o 19:03
Co jada Konsul?

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Krokiety Konsula

Dawno już w żadnej sarmackiej gazecie nie zauważyliśmy publikacji kulinarnych, dlatego też dzisiaj podejmujemy się trudu nauczania kuchni sclavińskiej wszystkich sarmatów. Dziś na pulpit weźmiemy sobie Krokiety Konsula. To pyszne, ciężkie danie musi być Wam jak najszybciej przedstawione. Zapewne zachodzicie w głowę, co jest takiego w tej potrawie, że jest ona dla nas aż tak ważna, że zasługuje ona na Waszą uwagę. Otóż moi mili, niezwykły sposób przygotowania i aromat jaki dobywać się będzie z naszej kuchni w trakcie przyrządzania potrawy jest wprost nie do opisania. Musicie się więc przekonać sami. Poniżej znajdziecie cały przepis i sposób traktowania składników Zachęcam do lektury.

Składniki potrzebne do przygotowania 3 porcji:
  • 1/2 kg mieszanki betonowej
  • 1/2 l mleka samca jednorożca
  • 1/4 kg wapna gaszonego
  • 1/3 kg mięsa mielonego z uda kozy baridajskiej
  • 1/3 kg kapustki ivettki kwaszonej
  • ok 8 łyżek roztopionego tłuszczu z uda gellonki
  • 2 cebulki dymanki
  • sok konsularny
  • magiczne ziarenka smaku Yennefer
  • 4 jaja kukuła
  • gruz drobny
  • sól i pieprz do smaku

Mieszankę betonową łączymy z mlekiem samca jednorożca, wapnem gaszonym, jednym jajem kukuła, szczyptą soli i sokiem konsularnym. Po uzyskaniu jednolitej, gęstej masy, bez grudek, nabierką cienko wylewamy na wysmarowaną tłuszczem gellonki patelnię. Lekko zasmażamy aż się ciasto zarumieni z obu stron. Czynność tą powtarzamy aż wysmażymy całe ciasto. Odstawiamy do wystygnięcia. Mięso mielone z uda kozy baridajskiej mieszamy z jednym jajem kukuła, dodajemy do tego cebulkę dymankę, kwaszoną kapustkę ivettkę, szczyptę soli i pieprzu do smaku, magiczne ziarenka smaku Yennefer (1 łyżeczkę) i przekładamy całość na patelnię, na której znajduje się roztopiony tłuszcz z uda gellonki. lekko zasmażamy, by mięso zmiękło po czym nakładamy trochę farszu na naleśniki z mieszanki betonowej. Dwa boki naleśnika zakładamy do środka, tak by się delikatnie nakładały na siebie. Zwijamy w rulonik po niezłożonych bokach naleśnika. Czynność tą zmuszeni jesteśmy powtarzać aż nie uzupełnimy farszem wszystkich naleśników.


yBa832ta.jpg
Przygotowywanie krokietów tuż przed zasmażeniem

Następnie tak przygotowane zawijątka maczamy w roztrzepanych dwóch jajach kukuła, obtaczamy w drobnym gruzie i zasmażamy na patelni, aż gruz z wierzchu się zarumieni. Krokiety obsmażać musimy z każdej strony. Tak przygotowane smakują najlepiej z barszczem z krwinek Helwetyka wylanych nad kodem.


erN8oyuv.jpg
Krokiety gotowe do spożycia

Życzymy smacznego!
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
9 772,00 lt
Ten artykuł lubią: Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Tomasz Ivo Hugo, Cudzoziemiec, Henryk Wespucci, Krzysztof von Thorn-Macak, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener, Jan via Teutończyk, Paulus Buddus, Heweliusz Popow-Chojnacki, Roland Heach-Romański, Fryderyk von Hohenzollern, Laurẽt Gedeon I, Adam Jerzy Piastowski, Ignacy Popow-Chojnacki.
Komentarze
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
Zupełnie nie te co ja jadłem.... Widocznie jadłem jakaś tania podróbkę ;D
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Jednak pozostanę przy naleśnikach :)
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Mnie to zastanawia jaki jest smak Yennefer ;P
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
A o to juz musisz pytać Rolanda, Robercie.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
Poprawka , samce jednorozców może i dają mleko, ale jest ono niezdatne do spożycia, sklepy tylko mówia że sprzedaja mleko samca, zazwyczaj jest to mleko samicy lub mleko bawoła baridajskiego.
I trochę mnie martwi mnie koza baridajska... Nie różni się zbytnio od kozgly surmeńskiej...(powinienem opublikować artykuł o niej już długi czas temu) ale mimo to mięso tej kozy jest niezdatne do użytku...
Więcej uwag nie mam :)
Smacznego życzy firma udław się :)?
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
Cytuję:
Poprawka , samce jednorozców może i dają mleko, ale jest ono niezdatne do spożycia, sklepy tylko mówia że sprzedaja mleko samca, zazwyczaj jest to mleko samicy lub mleko bawoła baridajskiego.
I trochę mnie martwi mnie koza baridajska... Nie różni się zbytnio od kozgly surmeńskiej...(powinienem opublikować artykuł o niej już długi czas temu) ale mimo to mięso tej kozy jest niezdatne do użytku...
Więcej uwag nie mam :)

Drogi Jihymedzie, niestety bardzo się mylisz, mleko z samca jednorożca jest najbardziej bogate w witaminy i minerały potrzebne konsulowi by miał siły pracować ciężko Ku Chwale Wielkiej Sclavinii. Z kolei mięso z kozy baridajskiej wykorzystywane jest już od tysiącleci do przyrządzania potraw, o ile przed trafieniem do masarni sclavińskiej koza nie była chora. Chore kozy idą na przemiał na mączkę kostną często dodawaną do cementu, z którego tworzony jest beton pod budynki w Konsulacie.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Myślałem, że Konsul jada racuchy betonowe z nadzieniem zbrojeniowym
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
Za Chiny nie zgodzę się z stwierdzeniem o kozie. ...
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
JKM
Myślałem, że Konsul jada racuchy betonowe z nadzieniem zbrojeniowym

WKM, to zazwyczaj jada na śniadanie, na obiad bardzo często zdarza się, że zajada się właśnie z apetytem krokietami :)
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
Jihymed
Za Chiny nie zgodzę się z stwierdzeniem o kozie. ...

Ale taka jest prawda, od tysiącleci się nią w Sclavinii i w Baridasie zajadamy, proszę jeno zapytać kogoś starszego, każdy potwierdzi, że mięso tej kozy jest bardzo cennym pożywieniem :)
Odpowiedz Permalink
Krzysztof von Thorn-Macak
Ja mam pytanie techniczne: Czy patelnia musi być wysmarowana wytopionym tłuszczem gellonki czy może być wysmarowana tłustą gellonką? Bo o ile to pierwsze nie jest aż tak trudne do zdobycia to drugie rozwiązanie jest jak perpetuum mobile ;)
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
Krzysiu, tłuszcz z uda gellonki wystarczy. Nie musisz szukać na Sarmabay'u gellonki w całości :)
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
w zasadzie taka myśl a w zasadzie pytanie... a co pije konsul? Bananowy koniak? Czystą? Wodę? Baridajskie mocne? Sclavińską łagodną? Teutońskie wino? tak wiele pytań tak mało odpowiedzi...
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
Eradl: konsul zapija jedynie wapnem gaszonym!
Odpowiedz Permalink
Paulus Buddus
Wnuczko prześlij staremu dziadowi do Els paczkę jedzonka!
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
Dziadziu, paczka już wysłana :*
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Konsul nie jada, konsul żyje ideom xD
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
wapno gaszone? eee... palone bardziej daje w czerep :)
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Nie polecam, beton w zębach zostaje, a nie mam czym go sobie wykałać ;)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Popow-Chojnacki
Aż pozazdrościć takiej konsularnej żony. Na szczęście i ja mam tyle dobrego, że ostatnio wypieczone babeczki trafiły w moją delikatną buźkę. :3
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
No to co ja mam teraz zrobić z koza surmenską?
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
Jihymed, przerób na gulasz
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
Ale jak ja mam 250 tysięcy tych kóz? ;D
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
To rozprowadz po sąsiadach :D
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
Jak ja sąsiadów nie mam ;D
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
250 tysięcy kóz? Toż to podkanclerzemu sprezentujcie :D Markóz Arped będzie szczęśliwy jak nigdy!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.