Redis, Thimoteus ik Hohentsolern, 15.04.2017 r. o 00:27
"Pancerniak" #1
Seria wydawnicza: "Pancerniak"

Od Autora
Publikowałem już dużo opowieści, ale tamte, były różne i krótkie. Tutaj, mam coś konkretnego…

”Pancerniak”
Pamiętniku, nareszcie zostałem wcielony do KSZ, wybrałem wojska pancerne, nie ma niczego lepszego niż jazda w prawdziwej Bestii przy odgłosach destrukcji! Niestety, musiałem się pożegnać z ojcem i wyjechać z zollern do Zommerland, ale czołgi mają boskie <3. Nie wiem jak długo będę zwykłym rekrutem, ale jak najszybciej chciałbym nim nie być.

Kiedy Tymoteusz postawił ostatnią kropkę nagle wszedł do jego kwatery przełożony
-co ty tu jeszcze robisz! Nie wiesz że zaczeliśmy już ćwiczenia? O… zaraz, pamiętniczek… tylko ciamajdy piszą pamiętniczki… zarekwiruje go sobie.
Kiedy oficer wkładał pamiętnik pod płasz, Tymka ogarnęła wola uderzenia go… na szczęście nie zrobił tego.
-A teraz na ćwiczenia, jak nie lubisz błota to uciekaj do tatulka w Baridasie!
Tymek chwycił za swój beret i jak najszybciej wyszedł z kwatery. Teraz pytał samego siebie jak nie mógł zauważyć że ćwiczenia się rozpoczęły?

Dzień był okropny, padało padało i jeszcze raz padało. Tylko czekać aż oficer znowu ochrzani…
-Dobra, widzę że moja ekipa jeszcze nie wyjechała na ćwiczenia, tym lepiej. Kiedy Tymoteusz zaczął wchodzić do czołga zobaczył nie swoją, ekipę, a inną liczącą 4 mężczyzn i jedną brunetke.
-Kim ty do cholery jesteś? wysoki mężczyzna zapytał.
-auć… pomyliłem pojazdy… sorry. Tymon nadal patrzył się na dziewczynę, a ona na niego…
-Więc wynocha! Po tych słowach Tymoteusz szybko wyskoczył z maszyny… ale myślami nadal był przy tej dziewczynie…
-Heh… więc moi już wyjechali, szkoda że ćwiczenia mamy w lesie z wilkami. Trzeba wziąść karabin. Zabrał jakiś losowy karabin którego nazwy nawet nie znał i wybiegł do lasu szukać swojej ekipy.
-A mogłem teraz siedzieć w czołgu i rozmawiać z ekipą. Pomyślał.

Posiadając mapę , kompas i karabin na ramieniu, Tymek szybko zorientował się w którą stronę iść by napotkać ekipę. Niestety, nie wiedział jakie niebezpieczeństwo go czeka.
Zamaskowani bandyci wyskoczyli z krzaków z kilkoma nożami i szablami.
-Dawaj wszystko co masz, inaczej zginierz żołnierzyku. Bandyci byli Zamaskowani w Czerwono-Białe szaty, wyglądali w nich groźnie.
-E… a jak nie to? Tymek nie był przestraszony, mapę i kompas wsadził do kieszeni a broń miał pod ręką.
-Jak nie to oczywiste… zginiesz. Bandyci wyjeli szable i byli gotowi na atak.
-To nie jest era walki na szable… to jest era prochu. Po tych słowach Tymoteusz strzelił w kolana dwóm bandytą, reszta zaczęła w niego rzucać szablami i nożami a ci którzy mieli broń palną zaczeli strzelać.
-K#$wa i to akurat mnie trafiła taka sytuacja, nawet wilki były by lepsze. Tymek schował się za drzewami, kiedy wyją telefon by dzwonić do bazy nagle wjechał jego odział.
-W najlepszą chwilę. Chłopaki! To ja!
Ekipa rozpoznała go i otworzyła drzwi do czołga.
-Tymon szybciej! Adam, najbliższy przyjaciel Tymoteusza czekał ciągle na taką akcję. Kiedy on go uratuje a Tymon będzie musiał stawić mu nie jednego browara.
Nasz “Pancerniak” szybko wskoczył do czołga i przy okazji zranił jednego z rozbujników rzucając w niego jego własnym nożem w ramię.
-Wow, wy wiedzieliście że tutaj będę czy tylko jechaliście tą drogą? Tymon nie mógł uwierzyć że to był przypadek.
-Wiedzieliśmy… każdy z ekipy wie którą drogą pójdziesz.
-Więc jaką?
-Jeszcze nie narysowaną na mapie, każdy wie że kochasz kartografie.
-I cycki. Krzysztof, kierowca czołga, kolega z którym Tymon lubił pić, zawsze lubił żartować. Wszyscy się się zaśmiali.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Laurẽt Gedeon I.
Serduszka
5 134,00 lt
Ten artykuł lubią: Laurẽt Gedeon I, Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło, Fryderyk von Hohenzollern, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Gniewosz Sforski, David de Hoenhaim, Adunaphel Kovall, Henryk Wespucci.
Komentarze
Laurẽt Gedeon I
A że tak z buta strzelę to te cycki gdzie? ;)
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Nieładnie że broń leży tak o sobie i każdy może sobie ją brać kiedy tylko ma ochotę... No panowie generałowie ci wyżsi stopniem ;D wytłumaczcie się z tego ;D
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Co do opowiadania jest ok, można wyłapać kilka błędów językowych, ale nie przeszkadzają w zrozumieniu tekstu.
Odpowiedz Permalink
Gniewosz Sforski
Bardzo mi się podoba!:D Świetny temat i zabwne zakończenie.
Odpowiedz Permalink
Adunaphel Kovall
Choć tematu wojennego nie lubię (wole rozwiązania dyplomatyczne "Make Love not War" :3 ), to ta seria zapowiada się bardzo ciekawie ;)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.