Ćwirek
AF462
Andrzej Fryderyk
Czy naprawdę nie ma na Dworze Książęcym osoby która wzięłaby odpowiedzialność za Sarmację?
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@piotr3lukasz czekamy na wybory!
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@anglov to z artykułu, który pisałem niedawno, jak będę przy laptopie to podrzucę link. Może to być i rząd. O takiej radzie pisałem dlatego, że chciałbym w ten sposób przenieść trochę aktywności z prowincji na centrum. A wydaje mi się, że decyzja o zawieszeniu podjęta przez radę.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@SantiVilarte a skąd tu nagle temat jakiejś rady namiestników? Była chyba mowa o zawieszeniu przez rząd, a ja oponowałem, że taką możliwość ma już Książę…
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@anglov a więc wystarczy, że upłynęła kadencja albo Sejm uległ naturalnemu rozkładowi aktywności, i co? :> Tu byłaby rola dla takiej rady namiestników prowincji. Jeśli wyraziłaby zgodę (lub nie wyraziłaby sprzeciwu w danym terminie), książę mógłby zawiesić namiestnika
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@SantiVilarte ale wprowadzającym jest Książę Sarmacji, którego postanowienie musi być zaakceptowane przez Sejm. Jeżeli chcemy dochodzić do wniosku, w którym uważamy, że Książę może chcieć wykorzystać nadzwyczajne mechanizmu do własnych celów… To trochę słabo z nami :)
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@anglov pod warunkiem że wprowadzający go na tym by poprzestał. Art. 12 go praktycznie nie ogranicza.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@SantiVilarte dokładnie w ten sam sposób jak zawieszenie namiestnika wedle Waszej propozycji :)
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@anglov Tylko co konkretnie ma pociągnąć za sobą stan wyjątkowy? Zawieszenie zakłada, że przychodzi p.o. namiestnika i organizuje, bo przecież nie przesiedlimy aktywnych po równo po prowincjach ani nie zmusimy mieszkańców siłą do pisania. Jak stan wyj. miałby pomóc?
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@piotr3lukasz myślę że każdy wolałby unikać uciekania się do ostateczności. Dlatego uważam że nie warto tworzyć półśrodków, które z co do zasady… Po prostu inaczej się nazywają.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Jak najbardziej. Kiedy samorząd nie spełnia swoich zadań, a mechanizmy prawne samorządu nie pozwalają na rozwiązanie sytuacji, stan wyjątkowy jest jak najbardziej właściwą opcją. W pozostałych przypadkach powinno decydować prawo lokalne samorządu.
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@anglov stan wyjątkowy to opcja radykalna. Czy dla WKM brak aktywności namiestnika spełnia już warunki z art. 12 pkt 1 Konst? Jak dla mnie absolutnie nie, i dlatego potrzeba czegoś pomiędzy, co nie będzie tak ostrym rozwiązaniem.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Powiem więcej. Jest stosowany wtedy kiedy nie ma innej możliwości rozwiązania problemu. Czyli gdy dojdzie do takiego zakleszczenia, że nie da się problemów rozwiązać w inny sposób, w tym prawem lokalnym. Które to powinno mieć priorytet nad mądrymi głowami z centrali.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
A słyszeliście że jest taka procedura? To się nazywa stan wyjątkowy. I jest ogłaszany przez Księcia i akceptowany przez Sejm.
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@anglov w razie braku ich aktywności byłaby inna procedura, na przykład Sejm zatwierdzałby taki wniosek rządu, analogicznie jak obecnie zatwierdza wniosek o pozbawienie obywatelstwa
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@SantiVilarte to jak ci mieszkańcy mieliby złożyć takowy wniosek?
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@anglov jak najbardziej, ale gorzej jeśli reszta jego mieszkańców też niespecjalnie się pojawia
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@SantiVilarte od tego jest prawo samorządu by samorząd mógł zrobić to sam na własnych zasadach.
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@anglov ogólnie do życia sarmackiego, na podstawie różnych inicjatyw, które tworzyłem, albo obserwowałem. Nasza dyskusja jest jałowa i nie wniesie nic nowego do tematu.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@SantiVilarte A teraz to Wy do czego?
Odpowiedz Permalink